Wspomnienia zza Buga ~ 1921-1945

Zofia Pawłowska

4832
  • Interludium

    Wspomnienia spisane przez babcię, obejmujące okres do 1945 r., skończyły się. Podzielone na prawie 50 odcinków pokazały gorzką historię Zofii Okińskiej-Pawłowskiej. Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy czytali Wspomnienia. Strona tego bloga została wyświetlona...  

    5.10.2007 17:0235 Komentuj
  • Epilog

    Życie już się kończy. Zawsze uciekałam od zła i biedy, ale czy uciekłam? Bieda wszędzie mnie doganiała. Nawet internowania w roku 1981 w stanie wojennym nie ominęły mojej rodziny. Osobiście tego nie doświadczyłam, ale moja córka była więziona. Tak samo jak kiedyś w...  

    2.10.2007 00:2816 Komentuj
  • 13.2 - Powroty

    W roku 1975 zostałam zaproszona przez daleką krewną do Chmielnicka czyli dawnego Płoskirowa. Mojej rodzinnej wioski już nie zastałam. Ocalała tylko stacja kolejowa o tej nazwie. Młodzi już nie wiedzą, że była tu kiedyś polska wieś, były ukwiecone łąki, był staw w którym...  

    1.10.2007 13:0411 Komentuj
  • 13.1 - Końce i początki

    W Warszawie nie zostaliśmy długo; nie było potrzeby dłużej tkwić w ruinach. Pamiętam, że minęliśmy Kutno i inne polskie miasta, między innymi Kraków, który szczęśliwie ocalał. Najbardziej zapamiętałam Wrześnię chyba dlatego, że w środku zimy zobaczyłam w...  

    24.09.2007 12:58Komentuj
  • 12.5 - W wojsku "polskim"

    Bezpiecznie siedziałam na podłodze bydlęcego wagonu i słuchałam miarowego stukotu kół i śpiewu dziewcząt. Zrobiło mi się błogo i z oczu popłynęło parę łez. Zdziwiło mnie, że mogę jeszcze płakać. Dawno już przestałam się rozczulać nad sobą i nad innymi. A...  

    22.09.2007 12:21Komentuj
  • 12.4 - Pociąg z polskim wojskiem

    Los pomimo wszystko uśmiechnął się do nas. W tym samym czasie, w tym samym dniu przejeżdżał przez stację Greczany pociąg z polskim wojskiem. Była to w większości polska młodzież wracająca z zesłania. Naszego szczęścia nie da się opisać! Mogli nas zabrać ze sobą! Nawet...  

    21.09.2007 12:02Komentuj
  • 12.3 - "Dobrowolne" zesłania

    Odbudowa i owszem zaczęła się od razu. Nie było możliwości, aby ktokolwiek odważył się nie pracować lub pracować na swoim i dla siebie. Slogan: „kto nie pracuje ten nie je” obowiązywał tak samo jak przed wojną. Cała wielka Rosja stała się ogromny obozem pracy...  

    20.09.2007 12:04Komentuj
  • Stare zdjęcia

    Mały przerywnik. W związku z przeszłością babci niewiele zachowało się pamiątek materialnych. Jednak babcia zdołała ocalić kilka starych zdjęć, przedstawiających osoby jej najbliższe. Najstarsze zachowane zdjęcie pochodzi z roku 1930 i przedstawia młodą Zofię Pawłowską w...  

    18.09.2007 12:22Komentuj
  • 12.2 - Wracają "swoi", a z nimi strach

    Pogrzeb był tak spontanicznym widowiskiem, że Niemcy poczuli się wobec nas bezsilni, zwłaszcza, że to głównie niemieccy pacjenci stracili lekarza. Niektórzy łudzili się jeszcze, że to smutne wydarzenie powstrzyma faszystów przed mordem Żydów, którzy...  

    17.09.2007 10:3017 Komentuj
  • 12.1 - Śmierć z honorem

    Kończyło się szczęśliwe lato, nadchodziła jesień i zima. Gromadziliśmy opał, chociaż lasu już nie było. Na łąkach przy rowach melioracyjnych rosły wysokie wierzby i to one ten opał stanowiły. Na bazarze kupiłam zielony, pomimo, że już nie nowy, ale ładny płaszcz zimowy....  

    16.09.2007 10:4217 Komentuj
  • 11.4 - Na rodzinnej ziemi

    Już po kilku dniach czułam się wypoczęta i szczęśliwa. To nic, że wojna trwała. Starałam się o niej nie myśleć. Materialnie nie było nam źle, może nawet lepiej niż przed wojną. Ojciec zarabiał nieźle, bo Niemcy doceniali jego szewski fach, mama zaś pracowała w szpitalu w...  

    12.09.2007 10:3010 Komentuj
  • 11.3 - W niemieckiej niewoli

    Już po zapadnięciu zmroku szykowałyśmy się w jednej z klas do odpoczynku. Nagle otworzyły się drzwi i poczułam miły zapach chleba. Równe cegiełki-foremki chleba ułożył Niemiec na stole i dzielił każdej po połowie. Już nigdy w życiu nie jadłam tak smacznego chleba jak...  

    11.09.2007 07:2912 Komentuj
  • 11.2 - Pakunki z chlebem

    Z każdym dniem było tych „chłopców” coraz mniej. Znowu jak dawniej zwłoki wywożono gdzieś w pola, do zbiorowych mogił. Ludzie pojmani w czasie łapanek kopali doły i zasypywali zmarłych. Gdzieś w głębi serca odzywało się głupie sumienie. Jak to tak może być,...  

    10.09.2007 10:21Komentuj
  • 11.1 - Bombowce nad miastem

    Nadeszło lato 1941 roku. Jakże było ono piękne i pogodne. Miejskie ulice i parki wyładniały, pachniały zielenią, kwiatami i świeżością. Chciało się żyć. Byłam młoda i marzyłam o szczęściu, radości. Serce jednak ściskał bolesny kurcz, gdy przypominał mi się mój...  

    8.09.2007 11:1411 Komentuj
  • 10.3 - Niewłaściwa narodowość

    Mój Boże jak ja to dokładnie pamiętam. Może lżej byłoby mi, gdyby przeszłość zatarła się w mojej pamięci, ale niestety, ja to wszystko widzę jak na dłoni. Zło było wielkie, powszechne i niewiarygodne dla kogoś, kto sam tego nie doświadczył. Ogarnęło cały...  

    7.09.2007 14:4411 Komentuj
  • 10.2 - Wrzesień 1939 roku

    Teraz ja miałam najlepiej. Mieszkałam u pań Marii i Heleny i nawet obecnie wspominam te czasy z rozrzewnieniem i łezką w oku. Pani Maria Pawłowna umiała stworzyć atmosferę prawdziwego rodzinnego ciepła, czego u mnie w domu nie dało się już odtworzyć. Mama...  

    5.09.2007 11:0710 Komentuj
  • 10.1 - Znowu chce się żyć!

    Z początkiem jesieni przestałam odwiedzać swoich nowych przyjaciół, ponieważ bardzo podupadłam na zdrowiu. Stałam się ociężała, leniwa i obojętna na wszystko. Nawet szczury i pluskwy już tak bardzo mnie nie denerwowały. Bardzo kaszlałam, nocami pociłam się i opadałam z...  

    4.09.2007 12:3820 Komentuj
  • 9.3 - Umrzeć aby żyć

    Ojciec chciał pójść na milicję, bo innego wyjścia nie dostrzegał. Jedynie śmierć mogła być wyzwoleniem i ratunkiem. Trzeba było umrzeć żeby żyć ! Ciemna komórka z nikłą świeczuszką wygląda jak mogiła - tata leży na marach, blady, wychudzony, naprawdę...  

    2.09.2007 09:4713 Komentuj
  • 9.2 - Duch pod oknem

    I znowu zaczynamy od zera. Dla ojca znalazła się praca w spółdzielni szewskiej, a mama zaczęła pracę w szpitalu jako salowa. Mieszkanie wynajęliśmy na wsi. Był to wąski pokoik z drewnianą pryczą i okrągłym piecykiem do ogrzewania i gotowania strawy. Byle przetrwać...  

    31.08.2007 11:3014 Komentuj
  • 9.1 - Machina terroru

    Chwilowo uratowani znowu zaczynamy od nowa. Który to już raz od 1932 roku? - teraz jest przecież 1937. Dzięki staraniom obojga rodziców zaczęliśmy żyć nawet na niezłym, jak na tamte warunki „poziomie”. Mieliśmy maleńki, słoneczny pokoik w drewnianym domku na...  

    30.08.2007 14:31Komentuj

O mnie

Autorka Kim jestem? Polką, ur. 1921 r., żyjącą do 1945 r. na terenie ZSRR. Przeżyłam głód, czystki, zesłania, II wojnę i PRL. Teraz chcę o tym opowiedzieć, bo pamięć jest najważniejsza. Elektroniczną wersję pamiętnika prowadzi mój wnuk. Wszystkie zapiski pamiętnika zrobione zostały ręcznie, w szkolnych zeszytach. On je przepisuje.
Redaktor Całość strony redaguje ja, od autorki pochodzi jeno tekst. Wspomnienia będę umieszczał w częściach co dwa dni, czasami może codziennie. Księga pierwsza ma ok. 100 stron A4, więc jest co dzielić. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania do Zofii Pawłowskiej to proszę śmiało pytać, postaram się uzyskać na nie odpowiedź. Kontakt e-mail: zofiapawlowska@tlen.pl
Spis treści: - Wstęp - 1.1 - Piękne Podole i komunizm - 1.2 - Arużje jest? - pierwsze tortury - 2.1 - Rozkułaczanie - 2.2 - Zabili konie - 3.1 - Pani nie przyszła na lekcje - 3.2 - Msza pożegnalna - 3.3 - Rabunek do ostatniego ziarnka - 3.4 - Kot przy zamkniętej komórce - 4.1 - Ojciec ucieka - 4.2 - Rok 1933 - 4.3 - Głód - 4.4 - Śmierć (i życie) w mieście - 5.1 - Pora żniw - 5.2 - Orszak pogrzebowy - 5.3 - Dlaczego ocalałam? - 5.4 - Ojciec wraca - 6.1 - Błogosławieństwo pracy - 6.2 - Portret Pawlika Morozowa - 7.1 - Zepchani do bydlęcych wagonów - 7.2 - Ognisko w cerkwii - 7.3 - Nowy "dom" - 7.4 - Szukając szkoły - 7.5 - Nowa zabawka - 8.1 - Wiosenna odwilż - 8.2 - Kolejna ucieczka - 8.3 - Mijając wymarłe wsie - 8.4 - Pociągiem do Połtawy - 9.1 - Machina terroru - 9.2 - Duch pod oknem - 9.3 - Umrzeć aby życ - 10.1 - Znowu chce się żyć! - 10.2 - Wrzesień 1939 roku - 10.3 - Niewłaściwa narodowość - 11.1 - Bombowce nad miastem - 11.2 - Pakunki z chlebem - 11.3 - W niemieckiej niewoli - 11.4 - Na rodzinnej ziemi - 12.1 - Śmierć z honorem - 12.2 - Wracają "swoi", a z nimi strach - 12.3 - "Dobrowolne" zesłania - 12.4 - Pociąg z polskim wojskiem - 12.5 - W wojsku "polskim" - 13.1 - Końce i początki - 13.2 - Powroty - Epilog ... - Stare zdjęcia ... - Interludium

Ostatnie notki

  • Interludium

    Wspomnienia spisane przez babcię, obejmujące okres do 1945 r., skończyły się. Podzielone...  

    5.10.2007 17:0235 Komentuj
  • Epilog

    Życie już się kończy. Zawsze uciekałam od zła i biedy, ale czy uciekłam? Bieda wszędzie...  

    2.10.2007 00:2816 Komentuj
  • 13.2 - Powroty

    W roku 1975 zostałam zaproszona przez daleką krewną do Chmielnicka czyli dawnego Płoskirowa....  

    1.10.2007 13:0411 Komentuj

Moje ostatnie komentarze

  • Aj, aj

    Przepraszam bardzo za tą długą nadprogramową przerwę w publikacji. Złożyło się na to...

    1.10.2007 13:0911 Komentuj
  • Dodając

    Babcia została wypisana i wróciła już do domu. Udręczona szpitalem, fizycznie słaba, ale...

    21.09.2007 12:46Komentuj
  • Odpowiedzi

    @fluxon Ależ oczywiście! Ja też uwielbiam stare zdjęcia. Mają taki czar, w prawie każdym...

    18.09.2007 15:25Komentuj
  • Odpowiedź

    Panie mgt-22, jedyny sensowny Pana zarzut (dotyczący tego "wdzięcznego tematu" oczywiście),...

    18.09.2007 15:0917 Komentuj
  • Odpowiedzi

    @mgt-22 "Dobre!!!" Pan nie oczekuje odpowiedzi, Pan wie. Więc nie widzę sensu tłumaczyć...

    18.09.2007 12:0017 Komentuj

Aktywne dyskusje

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Moje tagi